Pokazywanie postów oznaczonych etykietą flowers. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą flowers. Pokaż wszystkie posty

25 mar 2016

[46] DOODLE INVASION #1

kliknij, aby powiększyć


Witajcie, Kochani!


Za oknem zimno, chociaż i tak czuć wiosnę, a ja przychodzę do Was z pierwszym postem nowej serii. Wciąż pamiętam o moim postanowieniu na nowy rok, aby dodawać przynajmniej jeden post w miesiącu, choćby nie wiem co. Póki co dobrze mi idzie! Post w styczniu był, w lutym też, a w marcu również się wyrobiłam. Oby tak dalej! 

Ale czym jest nowa seria? Już tłumaczę! 
Za sprawą pewnej recenzji zainteresowałam się tematem kolorowanek dla dorosłych, zwanych też kolorowankami antystresowymi. To ostatnio bardzo modne. Zrobiłam mały wywiad, rozejrzałam się to tu, to tam i... kupiłam jedną. Jak widać, nie tylko dzieci mogą kolorować kolorowanki, ale nieco starsi i dorośli również! Póki co zakupu nie żałuję. Pomijając fakt, że posiadam skąpe zasoby kolorystyczne, co doprowadza mnie do szału, bawię się przy nich świetnie. A więc, moi drodzy, mam przyjemność przedstawić Wam:


DOODLE INVASION 

... czyli Inwazję Bazgrołów! I muszę przyznać, że jest to jak dla mnie świetne rozwiązanie. Ostatnio rysowanie w ogóle mi nie wychodzi, a właściwie mało próbuję. Nie mam aż tyle wolnego czasu, aby tracić go na wpatrywanie się w pustą, białą kartkę. To tylko mnie bardziej dobija. Dlatego z miłą chęcią biorę w dłoń markery i koloruję świat Bazgrołów. ;) 



To pierwsze bazgrołki, za jakich kolorowanie się wzięłam. [Tutaj jest miejsce na zwyczajowe ponarzekanie na skaner, który nieco przyćmił kolory ;____;] Czy jestem zadowolona? Niekoniecznie. Posiadam zaledwie 17 markerów, więc moja paleta kolorystyczna jest ograniczona. Bardzo ograniczona. Tutaj zależało mi na zaznaczeniu jednego paska barw zimnych tak, aby po jego lewej i prawej stronie były tylko barwy ciepłe. Udało się? 
Pod spodem zdjęcie ze Snapchatu, różni się kolorami od skanu, ponieważ na poniższym snapie nałożony jest jeden z dostępnych w tej aplikacji filtrów. Aby powiększyć, wystarczy kliknąć na zdjęcie. ;) Więcej zdjęć ze Snapa na końcu notki!




Na drugi ogień poszedł księżyc. Z tego obrazka jestem znacznie bardziej zadowolona niż z pierwszego. A zwłaszcza z elementu wieloryba(?). [Skaner to zło -_- ale i tak wszystko nim skanuję.]
Przy kolorowaniu tego i wcześniejszego rysunku, towarzyszył i dopingował mi mój młodszy brat (mój prawdziwy fan!). Pomagał mi czasem dobrać odpowiedni kolor do danego Bazgroła, bo sama miałam chwile słabości i denerwowałam się, że nie mam wystarczającej ilości markerów, aby stworzyć coś dobrego. Dzięki, miśku!



A oto trzecia praca Doodle Invasion. Skończona dzisiaj rano. Praca, z której póki co jestem najbardziej zadowolona. Nieco ją podkolorowałam i wrzuciłam na Instagrama z dopiskiem POCZUŁAM WIOSNĘ. A wy, poczuliście? ;) 
Użyłam do tego obrazka zaledwie siedmiu markerów i efekt wyszedł znacznie lepszy, niż przy użyciu wszystkich. Też tak myślicie?
A poniżej zdjątko z IG:

Swoją drogą, zastanawialiście się kiedyś, jak wygląda praca robiona markerami z tyłu? Jak wiadomo, przebijają. Ale mój tata mówi, że to, co powstaje z tyłu, też wygląda świetnie, chociaż nieco śmieszne. Pomyślałam więc, że dzisiaj zaprezentuję także tył pracy, wiecie, żeby plecy nie poczuły się zdyskryminowane:



Jeśli chodzi o prace, to tyle na dzisiaj, ale... 
SNAPCHAT ATAKUJE!





CIĄG DALSZY NIEBAWEM :)

Podoba Wam się post Doodle Invasion? Chciałabym zrobić z tego serię, dodawać raz w miesiącu po kilka prac. Książka ogółem liczy ponad sto stron, czyli ponad sto kolorowanek, więc materiału do pokazania będę miała ogromnie dużo. Co o tym sądzicie? 
A może sami również posiadacie takie kolorowanki? To ostatnio bardzo modny temat, więc z miłą chęcią poczytam o Waszych poczynaniach z antystresami. Jeżeli bardzo uwielbiacie jakąś konkretną książkę, podeślijcie tytuł i autora w komentarzu, zorientuję się i może również ją kupię. Skoro mam zastój w rysowaniu, to chociaż sobie pokoloruję, nie? ;) 

Swoją drogą, może ktoś mi poleci naprawdę dobre kredki? Poszukuję czegoś, co się nada dla mnie, czyli osoby w kredkach początkującej. Ja i kredki się nie lubimy, a bardzo chciałabym to zmienić. Zwłaszcza teraz, gdy naprawdę mam ochotę i chęci na kolorowanie. ;)

Do zobaczenia w kwietniu (jeden post pojawi się na pewno, a może i dwa mi się uda, zobaczmy xd), Kochani! Czekam na Wasze komentarze z opiniami itd., a także życzę Wam Wesołego Jajka!
Koneko


20 lis 2015

[43] Broken Home ♪

Hi, Hey, Hello! 
Przychodzę z nową notką, ale nie tą, jaką planowałam. Niestety. A wszystko przez nieaktualne informacje na stronie internetowej... Zamówiłam czarnego COPICa, bez którego nie mogę skończyć rysunku, więc odkłada się on w czasie, ponieważ czarnego markera nie ma na stanie i dostawa dopiero 30 listopada ;_; A należy dodać, że zamawiałam miesiąc temu, więc... czekam. Mam nadzieję, że się doczekam. Ale w międzyczasie troszkę rysowałam, więc mały materiał na notkę się znalazł. 
No i standardowo, tytuł postu to tytuł piosenki 5 Seconds of Summer z nowej płyty Sounds Good Feels Good. Do posłuchania tutaj >


Właściwą część notki rozpocznę od prezentacji rysunku, który jako jeden z niewielu otrzymał swoją nazwę. Panie i Panowie, oto GREENMAN:


Zwykły ołówek HB, następnie (oprócz kwiatów) cienkopis 0.3mm i zielony cienkopis stabilo. Praca wzorowana. Inspiration - @puffifish na IG. 



zdjęcie ze Snapchatu

•••

Następna w kolejce jest... dziewczyna z czerwonymi włosami. Jak wyżej, najpierw ołówek HB, następnie cienkopisy - 0.3mm i pomarańczowy stabilo. Tutaj dodatkowo kredki. 


•••

No i ostatni rysunek na dziś, ten, z którego jestem najmniej zadowolona... Co tu dużo mówić, nie wyszło mi, ale mimo wszystko prezentuję. To ciekawe doświadczenie tak za kilkanaście miesięcy spojrzeć na swoje stare prace i zauważyć poprawę - nawet minimalną. 
Zwykły ołówek HB. 


•••

Na tym dzisiaj zakończę. Bez zbędnych słów. Uważam, że Greenman wyszedł mi całkiem nieźle, pozostałe rysunki nie. Właściwie z każdym tygodniem jestem coraz bardziej sfrustrowana faktem, że nie mam własnego stylu, którym rysuję. Chciałabym mieć własną, unikalną i charakterystyczną kreskę, ale na to potrzeba czasu i... no cóż, trzeba dużo rysować, a ja niestety nie rysuję wcale tak dużo. I zazwyczaj łapie mnie ochota na bazgranie wieczorami, a ostatnio szkoła całkowicie mnie wykańcza i wieczorami jestem w stanie jedynie położyć się spać. ;_; 
OK, koniec przynudzania. Czekam na komentarze. :3
KONEKO

PS. Kolejna notka (ta obiecana) pojawi się na początku grudnia, jak tylko dostanę markera i wykończę rysunek. :3 

23 lip 2015

[40] She's Kinda Hot

Witajcie kochani. :)
Dzisiaj znowu przychodzę z notką: po długiej nieobecności, nietematyczną. Nie wiem jak ani dlaczego, ale moje rysowanie wygląda następująco: dwa miesiące nic, nagle jednego dnia rysuję od rana do wieczora i nic ani nikt nie może mnie oderwać. Szczerze mówiąc, wolałabym, aby moja wena była wciąż i na okrągło – jak pewnie każdy. Czasem mam naprawdę przeogromną ochotę coś narysować, ale jak tylko biorę ołówek do ręki, czar pryska a ja się denerwuję.

A teraz ładnie przejdziemy do rysunków! 

Minionek – który? Nie mam pojęcia. xD Nie wyszedł z tego ani Kevin ani Bob, ani Stuart. Więc uznajmy, że to jakiś tam Minion, który zwie się... Zdzisiek. A co tam. Standardowo, wykonany najpierw ołówkiem, następnie COPICami, a kontury poprawione cienkopisem. 
Popełniłam nieciekawy i niechlujny błąd – najpierw pokolorowałam, potem poprawiłam kontury. Źle, źle, źle. Bardzo źle. Na skanie może tego nie widać, ale żółty COPIC w kilku miejscach bardzo brzydko rozmazał mi ołówek i zrobiło się coś w rodzaju brudnych zacieków. Zapamiętać na przyszłość: najpierw cienkopis, potem chwilę odczekać, dopiero nakładać kolory. 


~•~

Szkic. I wciąż nie wiem, czy zrobić z nim coś więcej... Koniec końców zostawiłam jak jest i nie tykam. Mimo iż ona idzie, mam wrażenie, że za mocno wysunęłam jej lewe ramię – co o tym myślicie?
Inspiracja: "Japanese Manga Masterclass Vol. 2"

~•~

Zacznę od szkicu. Inspiracją – jak powyżej – była książka "Japanese Manga Masterclass Vol. 2". Przyjemny i szybki szkic po dłuższym czasie nie rysowania. Jestem z tej pracy naprawdę zadowolona – jest chyba najlepszą z całej notki, zarówno szkic jak i wersja kolorowa. 
Użyty ołówek: F


Kolory – standardowo – COPIC oraz Promarker. Tutaj już nie popełniłam tego błędu co przy Zdziśku i najpierw cienkopis, dopiero później kolory. I wyszło sto razy lepiej. I śmiem twierdzić, że wyszło naprawdę dobrze. No, przynajmniej mi się podoba. A wam? ;)


~•~

A tutaj mamy... lilie? Chyba tak. Miałam ochotę narysować kwiatka. Poszperało się w Google Images, znalazło ładnego kwiatka, dorobiło zawijaski i powstało takie coś. Jak klikniecie na obrazek to się powiększy. ;)


"Artystyczne" zdjęcia powyższego rysunku z mojego Instagrama. Chętnych zapraszam do obserwowania mnie na IG. Rysunki pojawiają się tam na bieżąco jak rysuję, bo z postem tutaj czekam aż uzbieram więcej materiałów. ;)



~•~

Jak widać po kolejnej pracy, naprawdę spodobało mi się rysowanie kwiatków i w związku z tym oto kolejny kwiat w moim wykonaniu. Standardowo COPIC Markers, a łodyga jest połączeniem zielonego COPICa i brązowego Promarkera.


A tutaj, zanim nałożyłam na rysunek kolory, miałam "natchnienie twórcze" i tak oto powstało "artystyczne" zdjęcie, zrobione bardzo profesjonalnie, bo aparatem z telefonu. :P


~•~

Mandala. Popularny orientalny wzór. Zawitał również u mnie na blogu. Miałam taką fazę przez dwa dni, siedziałam i rysowałam. Wszystko cienkopisem 0,3mm i COPICami/Promarkerami.





~•~

I jak zwykle, na końcu oddaję to, z czego jestem najmniej zadowolona. Inspiracją do tego rysunku było jedno ze zdjęć na instagramie @itslopez. Więcej się o tym nie wypowiem i nie do końca wiem, dlaczego to w ogóle pokazuję. Jest okropny, co nie? Ma złe, krzywe oczy. Ołówek 8B.


~•~

Na tym skończymy prezentację rysunków. Zastanawiałam się, czy nie dozbierać jeszcze kilku rysunków, aby notka była bardziej bogata, ale koniec końców dodaję to, co mam. Głównie dlatego, że długo nic się tu nie działo. Wyjeżdżam w sierpniu, więc możliwe, że pod jego koniec pojawi się coś nowego, jeśli nie to postaram się przygotować post na wrzesień. Chciałam teraz dać coś w klimacie wakacyjnym, ale żadne z postaci, jakie próbowałam narysować, po prostu mi nie wychodziły.
W sierpniu może ponownie ulec zmianie szablon. A gdy to się stanie, dodam shoutbox i może jeszcze kilka rzeczy. Post techniczny, o którym pisałam w poprzedniej notce, jest już prawie gotowy, ale zostanie dodany jako podstrona i dołączony do menu.

Do zobaczenia i zachęcam do komentowania!
Piszcie, co wam się podoba a co nie. ;)
Koneko
Template made by Robyn Gleams