![]() |
| kliknij, aby powiększyć |
Witajcie, Kochani!
Za oknem zimno, chociaż i tak czuć wiosnę, a ja przychodzę do Was z pierwszym postem nowej serii. Wciąż pamiętam o moim postanowieniu na nowy rok, aby dodawać przynajmniej jeden post w miesiącu, choćby nie wiem co. Póki co dobrze mi idzie! Post w styczniu był, w lutym też, a w marcu również się wyrobiłam. Oby tak dalej!
Ale czym jest nowa seria? Już tłumaczę!
Za sprawą pewnej recenzji zainteresowałam się tematem kolorowanek dla dorosłych, zwanych też kolorowankami antystresowymi. To ostatnio bardzo modne. Zrobiłam mały wywiad, rozejrzałam się to tu, to tam i... kupiłam jedną. Jak widać, nie tylko dzieci mogą kolorować kolorowanki, ale nieco starsi i dorośli również! Póki co zakupu nie żałuję. Pomijając fakt, że posiadam skąpe zasoby kolorystyczne, co doprowadza mnie do szału, bawię się przy nich świetnie. A więc, moi drodzy, mam przyjemność przedstawić Wam:
DOODLE INVASION
... czyli Inwazję Bazgrołów! I muszę przyznać, że jest to jak dla mnie świetne rozwiązanie. Ostatnio rysowanie w ogóle mi nie wychodzi, a właściwie mało próbuję. Nie mam aż tyle wolnego czasu, aby tracić go na wpatrywanie się w pustą, białą kartkę. To tylko mnie bardziej dobija. Dlatego z miłą chęcią biorę w dłoń markery i koloruję świat Bazgrołów. ;)
To pierwsze bazgrołki, za jakich kolorowanie się wzięłam. [Tutaj jest miejsce na zwyczajowe ponarzekanie na skaner, który nieco przyćmił kolory ;____;] Czy jestem zadowolona? Niekoniecznie. Posiadam zaledwie 17 markerów, więc moja paleta kolorystyczna jest ograniczona. Bardzo ograniczona. Tutaj zależało mi na zaznaczeniu jednego paska barw zimnych tak, aby po jego lewej i prawej stronie były tylko barwy ciepłe. Udało się?
Pod spodem zdjęcie ze Snapchatu, różni się kolorami od skanu, ponieważ na poniższym snapie nałożony jest jeden z dostępnych w tej aplikacji filtrów. Aby powiększyć, wystarczy kliknąć na zdjęcie. ;) Więcej zdjęć ze Snapa na końcu notki!
♦
Na drugi ogień poszedł księżyc. Z tego obrazka jestem znacznie bardziej zadowolona niż z pierwszego. A zwłaszcza z elementu wieloryba(?). [Skaner to zło -_- ale i tak wszystko nim skanuję.]
Przy kolorowaniu tego i wcześniejszego rysunku, towarzyszył i dopingował mi mój młodszy brat (mój prawdziwy fan!). Pomagał mi czasem dobrać odpowiedni kolor do danego Bazgroła, bo sama miałam chwile słabości i denerwowałam się, że nie mam wystarczającej ilości markerów, aby stworzyć coś dobrego. Dzięki, miśku!
♦
A oto trzecia praca Doodle Invasion. Skończona dzisiaj rano. Praca, z której póki co jestem najbardziej zadowolona. Nieco ją podkolorowałam i wrzuciłam na Instagrama z dopiskiem POCZUŁAM WIOSNĘ. A wy, poczuliście? ;)
Użyłam do tego obrazka zaledwie siedmiu markerów i efekt wyszedł znacznie lepszy, niż przy użyciu wszystkich. Też tak myślicie?
A poniżej zdjątko z IG:
Swoją drogą, zastanawialiście się kiedyś, jak wygląda praca robiona markerami z tyłu? Jak wiadomo, przebijają. Ale mój tata mówi, że to, co powstaje z tyłu, też wygląda świetnie, chociaż nieco śmieszne. Pomyślałam więc, że dzisiaj zaprezentuję także tył pracy, wiecie, żeby plecy nie poczuły się zdyskryminowane:
Jeśli chodzi o prace, to tyle na dzisiaj, ale...
SNAPCHAT ATAKUJE!
CIĄG DALSZY NIEBAWEM :)
Podoba Wam się post Doodle Invasion? Chciałabym zrobić z tego serię, dodawać raz w miesiącu po kilka prac. Książka ogółem liczy ponad sto stron, czyli ponad sto kolorowanek, więc materiału do pokazania będę miała ogromnie dużo. Co o tym sądzicie?
A może sami również posiadacie takie kolorowanki? To ostatnio bardzo modny temat, więc z miłą chęcią poczytam o Waszych poczynaniach z antystresami. Jeżeli bardzo uwielbiacie jakąś konkretną książkę, podeślijcie tytuł i autora w komentarzu, zorientuję się i może również ją kupię. Skoro mam zastój w rysowaniu, to chociaż sobie pokoloruję, nie? ;)
Swoją drogą, może ktoś mi poleci naprawdę dobre kredki? Poszukuję czegoś, co się nada dla mnie, czyli osoby w kredkach początkującej. Ja i kredki się nie lubimy, a bardzo chciałabym to zmienić. Zwłaszcza teraz, gdy naprawdę mam ochotę i chęci na kolorowanie. ;)
Do zobaczenia w kwietniu (jeden post pojawi się na pewno, a może i dwa mi się uda, zobaczmy xd), Kochani! Czekam na Wasze komentarze z opiniami itd., a także życzę Wam Wesołego Jajka!
Koneko












